niedziela, 26 marca 2017

Przed szaleństwem z koszyczkami

Na wiosenne okna wyszydełkowałam dwie zawieszki. Sympatycznie wyglądają w słońcu, które w końcu zaczyna świecić








A jak wiosna to już wkrótce trzeba ozdabiać koszyczki, więc i serwetusie nowe.











Użyte nici to Cable 5 i Muza 20, przy szydełku 1,5 i 0,9
Do tego koszyczka też trzeba coś włożyć, wiec wspólnie z dziećmi eksperymentowaliśmy. Brak profesjonalizmu, ale dla nas najpiękniejsze 💗








Bardzo się cieszę, że pomimo przerw jakie Wam czasem serwuję, wciąż zaglądacie w moje skromne progi. To dla mnie bardzo dużo znaczy kochani. Dziękuję 💓

wtorek, 14 marca 2017

Wykończenie

Zmobilizowałam się w końcu i wykończyłam robótkę, która ciągle lądowała w szufladzie. Albo i ona mnie.  1,5 roku zabawy, rzucania w kąt, wabienia i dalszego supłania. Kiedy się za nią zabierałam miał być obrus. Jest raczej bieżnik. Ale wymiar 98X53cm tez nie jest zły. Wiem jedno- robienie wciąż tych samych elementów i chowanie  wszystkich niteczek potrafi człowieka znużyć i zniechęcić. Użyłam cable5, ale nie wiem ile łącznie poszło materiału bo przez ten czas pogubiłam gdzieś karteczki na których notowałam. Mówcie mi Lady Chaos 😆
Wzór p. Stawasza.











piątek, 16 grudnia 2016

Trochę frajdy

Zrobiłam frajdę sobie i dzieciakom- oni mieli zajęcie na kilka godzin, a ja chwilę spokoju. Trochę włóczki i takie efekty. Ciekawa jestem kiedy złożą zamówienie na kolejne produkty ☺
























Część tworków wykombinowałam sama, część posiłkowane wzorami
http://www.craftster.org/forum/index.php?topic=170387.0

http://www.craftymarie.com/2014/05/free-mini-crochet-strawberry-pattern.html?m=1

niedziela, 11 grudnia 2016

Przepis na bombkowe galotki ;)

Rozpisałam dwie bombeczki, które pokazywałam w ostatnim wpisie. Może jeszcze zdążycie ;) Ja używałam Aidy 20. Gdyby coś było niezrozumiałe to proszę pytać ;)






Ruszył też inny mój blog na temat książek i filmów. Gdyby ktoś był zainteresowany tematem, a jeszcze lubił na ten temat dyskutować to zapraszam uprzejmie:) http://jabezsnu.blogspot.com/

wtorek, 6 grudnia 2016

Gacięta na bombięta ;)

Ubieranie bombeczek stało się dość popularne w ostatnich latach. Chociaż w tym roku nie miałam ich w planach, powstały na specjalną prośbę. Wzory to trochę mojej inwencji  i sporo inspiracji od Renulka- jasna sprawa. Wszystkie wysupełkowane na Aida 10
















Te dwie ostatnie to już całkowita moja wariacja ;)

piątek, 11 listopada 2016

Kolejny post z czapkami

Miałam już skończyć ale się okazało, że znowu nie mam co na łepetynę włożyć, a Malizna wymyśliła sobie tygryska. Wobec czego znowu Was pomęczę czapami :D




Włóczka  himalaya everyday, szydełko 4 i 5mm


Himalaya yarn supersoft, szydełko 5 i 5,5mm

poniedziałek, 24 października 2016

,,Sprawiedliwy"

Wzruszająca historia, opowieść o zachowaniach ludzkich, o odruchach serca dławionych strachem. Sceny wojny przeplatają się tutaj z niemal baśniowymi klimatami. Czytam, że film jest krytykowany głównie za wielowątkowość, Dla mnie to wspaniała opowieść dziewczynki, która przeżyła holocaust. Opowieść, którą sama snuje, a jednocześnie poznaje tajemnice o których nie miała pojęcia.
Cała istota filmu to właściwie pokazanie człowieczeństwa w skrajnych przypadkach. Ja wiem, że takich filmów i o podobnej tematyce było już wiele. Ale ten jest wyjątkowy przez postać Pajdka. Ot, prostego człowieka, troszkę odrealnionego, traktowanego przez innych jak nieszkodliwego wariata. Kochającego zwierzęta równie mocno jak ludzi. Odrobinę nieobecnego, sprawiającego wrażenie, że wie więcej od innych.  Mam wrażenie, że to postać tak kluczowa, że bez niej przeżycie dziewczynki nie byłoby możliwe.
Jest też drugi biegun tej opowieści- uratowana Hania, wraca po latach wbrew sobie. Jest pełna żalu i zgorzknienia, W miarę jednak poznawania historii swego ocalenia, zmienia się na naszych oczach. Przenosząc się w czas ukrywania w przeróżnych miejscach, w czas gdy straciła rodzinę i w magiczny czas spędzony na wędrówkach i rozmowach z Pajdkiem, odkrywa ile zawdzięcza innym ludziom. Odkrywa ile oni poświęcili, jak wiele ryzykowali i jak bardzo nie chcą, by to co zrobili nazywano bohaterstwem.
Jeśli ktoś lubi filmy o takiej tematyce, nie znajdzie tu niczego odkrywczego, wszystko to już było. Jednak sposób w jaki tym razem przedstawioną tą opowieść jest szczególny, rzewny, pełen nostalgii i mimo wszystko wiary w człowieka






sobota, 22 października 2016

Migawki października

Co tam u nas słychać




Głównie to sobie robimy dobrze- grzejemy się w domku, wcinamy dobre jedzonko, ale jeszcze na powietrzu zgarniamy co się da. Wedrujemy, poznajemy, podziwiamy...




















czwartek, 13 października 2016

Są takie dni w tygodniu...

....Chociaż mam wrażenie, że tygodnie w roku. Ciężko mi się oswoić z tą porą. Człowiek sobie siedzi pod drzewkiem, grzeje cielsko, sączy soczek z lodem, albo pogina radośnie doglądając ogrodu, czy co tam człowieki latem lubią. A nagle bach- ktoś przykręca światło, kurek z ogrzewaniem, plucha panie, ziąb i beznadzieja. No jak się nie podłamać, no....I tak się szarpię, coś tam próbuję, chwytam, działam, ale w gruncie rzeczy wszystko sprowadza się do jednego. Zawinąć się w kłębek pod kocem i spać do wiosny....








I tak w klimacie....



poniedziałek, 10 października 2016

A u mnie znowu czapki....

Jesień jak  wiadomo, przynosi trochę ciepła, trochę chłodu. Czapki trzeba mieć ;)












Komplecik z mięciutkiej włóczki Dolphin baby, wykończenia cupid freestale,szydeło 4, 5 i 6 mm. Zobaczymy jak się będzie sprawować bo tego materiału używałam dotąd tylko przy robieniu przytulanek.






Ażurowa, cieniutka, z kwiatkiem dla ozdoby. Miała już swój debiut, ale  wygląda na to, że już będzie czekała na wiosnę ;) Yarnart jeans, szydełko 4mm











Ładny fiolet, na fotkach troszkę rozwodniony. Włóczka jakaś resztkowa, szydełko 3i 4 mm







Ta już bardziej konkretna i bardzo mi się spodobała kolorystycznie. Everyday big- moja jak dotąd ulubiona włóczka na czapy :D I szydełko 3i 4 mm

sobota, 1 października 2016

Tęskniliście?

Zaglądam powolutku, odwiedzam was i melduję się na posterunku. Przez brak dostępu do swoich plików zupełnie straciłam zapał do blogowania. Szybkie wizyty na fb i instagramie zaczęły się bardziej wpasowywać w moje gusta i tryb życia. Nie wiem czy zniknę tu zupełnie, czy tylko chwilowo. Póki co jestem i choć babie lato jakoś w planach to jednak tutaj pająki nie potrzebne...chyba...






Robótkowo to się tak, chyba trochę obijałam ale coś się tam urodziło jednak 


 Yarn Art Jeans, szydełko 3 i 4mm




Dora, szydełko 4mm



Królisiak na zamówienie Dolphin Baby, szydełko 5mm




Wymęczyłam sweterek po pół roku. Z alize lanagold 800 i szydełko 3mm. Jak dla mnie troszkę ta włóczka jednak gryzie.






I troszkę wkładu w akcje dla dzieciaków.
Po resztę przygód zapraszam na wspomniane wcześniej portale. 
Pozdrawiam wszystkich, któzy jeszcze tu zaglądają ;)