Póki co staramy się łapać każdą chwilę. Powoli idą robótki
Póki co to tylko wieczorem, mozolnie chowam niteczki. Co powstanie, zdradzę jak skończę, co może potrwać

Kilka lat temu dostałam od Mamity nasionka hibiskusa. Oj długą drogę ze mną przeszły zanim zakwitły. W tamtym roku nieśmiało próbowały, za to już w tym, dosyć ładnie obsypały się kwieciem. Cieszę się tym bardziej, że są dwa krzaczki i oba mają różne kolorki.
Było też trochę zabaw dla małych i dużych. Trochę poważnych i trochę tych mniej poważnych.
I wekowanie przy zmiennej aurze...
I tyle. Bo było tak intensywnie, że nie było kiedy biegać z aparatem...
też sie buntuje przeciw jesieni, tak mało mamy tego ciepła, a tak dużo pracy, że nie mogę się wygrzać:(
OdpowiedzUsuńTe kwiatuszki kiedyś mi dały nieźle popalić, i wsadziłam je nie dokończone do pudełka.
Hibiskus ten po lewej mieszka i u mnie- cudne oba :)
pozdrawiam cieplutko
Z tym ciepełkiem o mam tak samo ;)
UsuńJak te kwiatuszki mieszkają w szufladzie to jeszcze się do czegoś na pewno przydadzą :D
Ciekawam co powstanie w Twoim wykonaniu:) A lata nie lubię upały mnie męczą, brak upałów - to męczy mnie narzekanie wielu, a jesień taka kolorowa, zbiera wszystkie barwy wiosny, lata i swoje dokłada:)Pozdrawiam
OdpowiedzUsuńNie przeczę, że jesień ma swój urok, jednak pozostanę przy miłości do lata. Co do narzekania to masz rację - zawsze ktoś będzie niezadowolony :)
UsuńCiekawa jestem bardzo co z tych nitek powstanie. Poki co podziwiam kolory :) Nas lato tez nie rozpieszcza,w zasadzie lato w Anglii zawsze jest beznadziejne a w tym roku to jakies przegiecie jest. O naszych wakacjach w Szkocji nawet nie wspominam,dawno tak nie wymarzlismy :) Tak jak nie lubie upalow ,tak w tym roku brakuje mi slonca.
OdpowiedzUsuńNo wymarzliście w tej Szkocji. W ogóle to wam nie zazdroszczę tych chłodów. Ściskam ciepusio
Usuń