Chusta ze wzoru „Lymantria" autorstwa Ewy Brandys. Jest bardzo duża, można ją sobie zarzucić na plecy ale i owinąć dokładnie wokół szyi. Rozmiar 240X120 powinien zadowolić nawet największych zmarźluchów ;)
Chusta ze wzoru „Lymantria" autorstwa Ewy Brandys. Jest bardzo duża, można ją sobie zarzucić na plecy ale i owinąć dokładnie wokół szyi. Rozmiar 240X120 powinien zadowolić nawet największych zmarźluchów ;)
Chusta ze wzoru ,,Elisha", wymiary 204X84. Dość duża, można się okryć lub zamotać. Pierwsza, z którą ciężko było mi się rozstać, tak mnie zachwyciła ;)
Jeszcze jeden tęczowy ,,mech". Mniejsza chusta 130X60, akuratna dla trzyletniej panienki ;)
Na koniec bieżniczek, zamówiony na szklaną ławę. Leży idealnie.
Otulamy się na jesień. Chyba już tradycja o tej porze roku ;) Ta akurat chusta, powstała z różnych moteczków ale wyszła ciepła i przyjemna w dotyku.
Z porzuconych sznurków powstały koszyczki, które będą służyć jako osłonki do doniczek.