Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Tęczowy kocyk. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Tęczowy kocyk. Pokaż wszystkie posty

niedziela, 27 sierpnia 2017

Mało mnie, wiem. Ale jak wiadomo życie pisze swoje scenariusze i różnie się układa. U schyłku lata powstały kocyki dla wcześniaczków i mała zazdrostka do pokoju malucha.




















sobota, 1 października 2016

Tęskniliście?

Zaglądam powolutku, odwiedzam was i melduję się na posterunku. Przez brak dostępu do swoich plików zupełnie straciłam zapał do blogowania. Szybkie wizyty na fb i instagramie zaczęły się bardziej wpasowywać w moje gusta i tryb życia. Nie wiem czy zniknę tu zupełnie, czy tylko chwilowo. Póki co jestem i choć babie lato jakoś w planach to jednak tutaj pająki nie potrzebne...chyba...






Robótkowo to się tak, chyba trochę obijałam ale coś się tam urodziło jednak 


 Yarn Art Jeans, szydełko 3 i 4mm




Dora, szydełko 4mm



Królisiak na zamówienie Dolphin Baby, szydełko 5mm




Wymęczyłam sweterek po pół roku. Z alize lanagold 800 i szydełko 3mm. Jak dla mnie troszkę ta włóczka jednak gryzie.






I troszkę wkładu w akcje dla dzieciaków.
Po resztę przygód zapraszam na wspomniane wcześniej portale. 
Pozdrawiam wszystkich, któzy jeszcze tu zaglądają ;)

poniedziałek, 25 lipca 2016

Tęczowy kocyk

Jest wakacyjnie, pogodę daje się wykorzystać, atrakcje co krok, wiele spraw i czynności. A gdzieś obok, tam, są mamy, które jedyny raz przytulą swoje maleństwo. Mamy, którym pęka serce.Nie da się w takiej chwili zrobić niczego, co by to cierpienie złagodzić. Tylko inna mama, która przeżyła podobną traumę może to zrozumieć. Temat jest bardzo bliski mojemu sercu, mój Aniołek nie ma miejsca pochówku. Nie było to możliwe. I nie. Lata nie zmienią tej straty, zawsze już zostanie we mnie. Ale człowiek juz tak został skonstruowany, że uparcie szuka pocieszenia, ujścia tego żalu. U mnie możliwość wsparcia innych dzieciątek stała się tym wentylem. Nie wiem czy pomoże na długo. Ale na tą chwilę przynosi mi ulgę. Chciałabym, by taką samą ulgę ta niewielka pomoc przyniosła i innym rodzicom. Nie dziś, ale może za tydzień, rok.By mieli świadomość, że nie byli sami. I, że ich dzidziuś nie będzie owinięty w gazę, pieluchę czy skrawek prześcieradła...
To właśnie dla takich dzieciaczków, dla takich rodziców grupa ,,Tęczowy kocyk"   stworzyła pomoc. Jest nas już ponad 4tys. Szyjemy i dziergamy kocyki, rożki i czapeczki. W opracowaniu są też pamiątki dla rodziny.  Robimy to z różnych powodów. Przekaż tą informację dalej, być może ktoś również podzieli się swoim serduszkiem i przyłączy do wolontariuszy, być może ktoś będzie potrzebował takiej pomocy. Nigdy nie wiadomo co przyniesie los.
Do tej pory współpracujemy z Hospicjum Perinatalnym Gajusz, Fundacją Evangelium Vitae z Wrocławia, ze Szpitalem klinicznym ginekologiczno-położniczym w Poznaniu. Pomoc jest dla dla dzieci urodzonych z wadami letalnymi, takich które umierają już w łonie matki lub niedługo po urodzeniu, hiperwcześniaków ( urodzonych między 12 a 24 tygodniem ciąży).
Odemnie poleci kilka sztuk. Myślę nad kolejnymi. Czapeczki robi się bardzo trudno. Szydełko i moneta są specjalnie po to, by pokazać wielkość.















I tak na koniec, smutno trochę ale i takie tematy czasem mamy...

Jeszcze Cię nie utuliłam, do serca z radością, Jeszcze się nie podzieliłam z Tobą swą mądrością, Jeszcze Ci nie pokazałam siedmiobarwnej tęczy, Jeszcze noska nie wytarłam, kiedy katar męczy, Jeszcze Cię nie nakarmiłam śnieżnobiałym mlekiem, Jeszcze Cię nie nauczyłam być dobrym człowiekiem, Jeszcze Cię nie pogłaskałam po główce z czułością, Jeszcze Cię nie otoczyłam troską i ufnością, Jeszcze Ci nie zaśpiewałam na noc kołysanki, Jeszcze Ci nie malowałam na święta pisanki, Jeszcze Ci nie przekazałam jak szanować ludzi, Jeszcze z łóżka nie ściągałam, gdy zadzwonił budzik, Jeszcze Ciebie nie zabrałam, by zbierać kasztany, Jeszcze wiele nie zdążyłam Skarbie mój Kochany.....