Pokazywanie postów oznaczonych etykietą rękodzieło. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą rękodzieło. Pokaż wszystkie posty

piątek, 7 maja 2021

Leniwe kocię i Brzydulce

Tęczowy kociaczek ze wzoru od https://szydlakicudaki.blogspot.com/ 






Powstała też mała gromadka kolejnych Brzydulców wg ścisłego projektu Małego Artysty








Na razie ,,koszyk" zwalnia. W między czasie w końcu (w końcu!), po latach ogarnęłam podstawy robienia na drutach. Na razie mozolnie dłubię czapki i szaliki i chcę się w końcu zmierzyć z chustami. Nie wiem jak będzie to dalej wyglądało bo czeka nas duża, życiowa zmiana. Wyprowadzka w zupełnie inne, obce nam miejsce. Właściwie zaczynamy od nowa. Czy będzie czas na moje prace? Hobbistycznie na pewno, nie wiem natomiast czy uda mi się realizować zamówienia. Czas pokaże. 
Póki co ściskam Was mocno, dziękuję, ze jesteście i przesyłam gorące uściski :)

poniedziałek, 8 lutego 2021

Tęczaki - śpioszki

 Dwie tęczowe, niezwykle senne laleczki. Każda personalizowana.

Wzór Lalylala po mojemu ;) 












niedziela, 31 stycznia 2021

Chusta „Lymantria"

 






Chusta ze wzoru „Lymantria" autorstwa Ewy Brandys. Jest bardzo duża, można ją sobie zarzucić na plecy ale i owinąć dokładnie wokół szyi. Rozmiar 240X120 powinien zadowolić nawet największych zmarźluchów ;) 

poniedziałek, 14 grudnia 2020

Reniferowa babcia

 Kolejny, fantastyczny wzór od Cherry Tree Workshop. 

Większość jej projektów sprawia wiele frajdy przy tworzeniu, ale widzę też jak bardzo lubią go odbiorcy. 

Tak więc tym razem, nieco świątecznie, z szaleństwem w oczach by sprostać świątecznym obowiązkom, przedstawiam babcię Reniferową ;)



niedziela, 6 grudnia 2020

Drobiazgi

 


Są dzieci, które lubią pewną grę. I dla takich miłośników, powstała spora grupka milusich postaci do przytulania. Kto jeszcze kocha among us? ;) 



Pomiędzy świątecznymi zamówieniami, powstały jeszcze takie drobne pacynki. Oby się dobrze sprawowały w nowym domu ;) 

niedziela, 30 sierpnia 2020

Serweta wymęczona

 Taka dziwna nazwa dla tej serwety, gdyż robiłam ją.... uwaga, uwaga...2 lata! Niniejszym jest to chyba mój najwybitniejszy ufok 😅 Wzór od Pana Stawasza. Zależało mi na jeszcze większym efekcie ,,mięsistości", toteż użyłam grubszej nici, muza 10. Choć to tyle trwało, to i tak jestem zadowolona z efektu. 










sobota, 4 stycznia 2020

Nie ma zimy, są chusty ;)

Nowy rok witam chustami, które zeskoczyły z szydełka jeszcze przed świętami.









Chusta sislove wykonana szydełkiem 3mm, z 3nitkowego  kokonka soft 1300m, kolor 105.Wymiar 172X76
Wzór TUTAJ











Dwie chusty ,,kociłapki". Malutkie bo dla dwuletnich modeleczek 😉 Różowa z Gazzal Baby cotton xl, zielona z YarnArt Jeans. Każda z nich ma 103X46 cm więc dziewczyny spokojnie się zamotają 😜

Wzór jest płatny i dostępny TUTAJ




I na koniec baaaardzo ciepła czapa dla synusia, który nie lubi czapek, ale mama każe...
Zużyłam cały motek sweet roll himalaya kol 4769, szydełko 4,5 mm. Wzór z głowy - zwykłe półsłupki nawijane.



wtorek, 14 marca 2017

Wykończenie

Zmobilizowałam się w końcu i wykończyłam robótkę, która ciągle lądowała w szufladzie. Albo i ona mnie.  1,5 roku zabawy, rzucania w kąt, wabienia i dalszego supłania. Kiedy się za nią zabierałam miał być obrus. Jest raczej bieżnik. Ale wymiar 98X53cm tez nie jest zły. Wiem jedno- robienie wciąż tych samych elementów i chowanie  wszystkich niteczek potrafi człowieka znużyć i zniechęcić. Użyłam cable5, ale nie wiem ile łącznie poszło materiału bo przez ten czas pogubiłam gdzieś karteczki na których notowałam. Mówcie mi Lady Chaos 😆
Wzór p. Stawasza.











czwartek, 7 maja 2015

Ostatnio mam trochę zajęć w ogrodzie, przyczepiło sie do mnie oporne na leczenie przeziębienie i Elfik stał się wymagającym sporej uwagi i energi dzieckiem. Posty zatem w sezonie wiosenno- letnim, jak to u mnie troszkę ograniczone. Staram się za to odwiedzać wasze kąciki, co jak zawsze sprawia mi niemało radości.
Dziś pochwalę się tylko jedną skończoną serwetą- chyba i u mnie wystąpił ,,nurt na fiolet". Maxi, szydełko 1,5mm.







Z dziewczynami z pewnej grupy staramy się pomóc chorym dzieciom. Dziergamy elementy kocyków, potem zszywamy i wystawiamy na aukcje tych dzieci. Jeśli ktoś miałby ochotę dołączyć to zapraszam na priv po więcej informacji. Ostatni projekt składał się ze słynnych kwadracików, kilka i ja przygotowałam. Jak będzie gotowy, pokażę całość.




Na koniec to wam jeszcze w tajmenicy powiem, że jak już mi się wieczorem uda zasiąść do szydełka to wyglądam mniej więcej tak




A jeszcze do tego mocuję się z filetem, czego oczywista oczywistość miałam nigdy nie tknąć. Tak więc każdy rządek bez prucia powoduje podobną euforię.

niedziela, 12 kwietnia 2015

Najwyższa pora!

W końcu wiosna odnalazła do nas drogę. Cieszę się ogromnie i nie biorę pod uwagę żadnych ochłodzeń, mrozów, ba! Nawrotu zimy. Nie, nie, nie i koniec! Na ten rok wystarczy. A skoro już aura odpowiednia to należy ją wykorzystać. Przez jakiś czas głównymi robótkami bedą te ogrodowe, ale na pewno będę do Was zaglądać. Żeby jednak jakoś ruszyć z tym nowym sezonem to czas na zaległości i opóźnienia.
Czapka minionkowa dla Elfa na chłodne poranki. Włóczki to Dora i i jeszcze jakaś- pogubiłam etykiety i nie jestem pewna. Ale są to już zdecydowanie cieńsze, w sam raz na wiosnę.






Kolejna to czapka dla Malizny- wymysliłam, że zrobię ją tzw. ryżem. Jak pomyślałam, tak zrobiłam. A robiłam dobry tydzień- męczący, włóczko i czasożerny wzór. Ale wyglądem zrehabilitowała mi te trudy. Wykorzystałam włóczki Camilla 6/4 i Timya na szydełko 2,5 i 2,1. 






W tej długiej robocie pilnie kibicowała mi ruda kita



Żeby się uporać z zaległościami to jeszcze koszyczek z wikliny, który był wypleciony z myślą o moich storczykach. Ale wypleciony był- uwaga, uwaga!- ze 3 lata temu   I tyle też czekał na pomalowanie. Wszystko dlatego, że kwiatuchy chorowały, nie chciały kwitnąć i trochę potrwało zanim udało mi się je jakoś zregenerować. Ale jak już wracały do formy, przypomniałam sobie o koszyku i w ten sposób kolejny ufiok trafił na salony.







Przypominam jeszcze swoją prośbę o zaglądanie na aukcje dla Kubusia, wciąż zbieramy  . Jest cień szansy, że może się uda leczyć maluszka za granicą, więc wciąż potrzebujemy pomocy.  KLIKAMY 
Na dziś tyle. Słoneczka Wam życzę i pozdrawiam serdecznie 

piątek, 30 stycznia 2015

Koszyk i małe świętowanie

Pisałam ostatnio jak to wieczorami powstaje coś nowego. No i powstało- 7 sznurków poliestrowych, każdy po 50 metrów, szydełko 6mm i półsłupków.... no trochę i tadam! Uparłam się i mam!


Pierwotnie założyłam, że pochowam do niego włóczki...Ale od razu widać kto rządzi w domu


Pfff, włóczki. Od razu było wiadomo, że jest idealny do upchania w nim klocków, prawda?
Sznurek jest fajny, dość sztywny, jednak w pewnym momencie koszyczek nie układa się już tak dobrze, jakbym chciała. Ale tutaj dokonałam wyboru- albo idealne trzymanie formy, albo pakowność, a zależało mi raczej na tym drugim. Problem stanowiło dla mnie również łączenie końcówek, ale jakoś metodą kombinowaną poszło. Trochę śmiesznie było z tak grubego sznurka przestawić się na kordonek i szydełko 0,75, szaleństwo miałam w oczach jak mi robótka ciągle na podłodze lądowała...
Mieliśmy też małe- duże święto. Nasz Elfik jest już sporym kawalerem, aż nie chce się wierzyć, że to już....






A dzisiaj żeby pokazać jaki już jest duży udało mu się wylać poranną kawę mamusi. Ciężki dzień dziś będzie....