piątek, 7 maja 2021
Leniwe kocię i Brzydulce
poniedziałek, 8 lutego 2021
niedziela, 31 stycznia 2021
Chusta „Lymantria"
Chusta ze wzoru „Lymantria" autorstwa Ewy Brandys. Jest bardzo duża, można ją sobie zarzucić na plecy ale i owinąć dokładnie wokół szyi. Rozmiar 240X120 powinien zadowolić nawet największych zmarźluchów ;)
poniedziałek, 14 grudnia 2020
Reniferowa babcia
Kolejny, fantastyczny wzór od Cherry Tree Workshop.
Większość jej projektów sprawia wiele frajdy przy tworzeniu, ale widzę też jak bardzo lubią go odbiorcy.
Tak więc tym razem, nieco świątecznie, z szaleństwem w oczach by sprostać świątecznym obowiązkom, przedstawiam babcię Reniferową ;)
niedziela, 6 grudnia 2020
Drobiazgi
niedziela, 30 sierpnia 2020
Serweta wymęczona
Taka dziwna nazwa dla tej serwety, gdyż robiłam ją.... uwaga, uwaga...2 lata! Niniejszym jest to chyba mój najwybitniejszy ufok 😅 Wzór od Pana Stawasza. Zależało mi na jeszcze większym efekcie ,,mięsistości", toteż użyłam grubszej nici, muza 10. Choć to tyle trwało, to i tak jestem zadowolona z efektu.
poniedziałek, 24 sierpnia 2020
czwartek, 11 czerwca 2020
sobota, 4 stycznia 2020
Nie ma zimy, są chusty ;)
Chusta sislove wykonana szydełkiem 3mm, z 3nitkowego kokonka soft 1300m, kolor 105.Wymiar 172X76
Wzór TUTAJ
Dwie chusty ,,kociłapki". Malutkie bo dla dwuletnich modeleczek 😉 Różowa z Gazzal Baby cotton xl, zielona z YarnArt Jeans. Każda z nich ma 103X46 cm więc dziewczyny spokojnie się zamotają 😜
Wzór jest płatny i dostępny TUTAJ
I na koniec baaaardzo ciepła czapa dla synusia, który nie lubi czapek, ale mama każe...
Zużyłam cały motek sweet roll himalaya kol 4769, szydełko 4,5 mm. Wzór z głowy - zwykłe półsłupki nawijane.
wtorek, 14 marca 2017
Wykończenie
Wzór p. Stawasza.
czwartek, 7 maja 2015
Dziś pochwalę się tylko jedną skończoną serwetą- chyba i u mnie wystąpił ,,nurt na fiolet". Maxi, szydełko 1,5mm.
Z dziewczynami z pewnej grupy staramy się pomóc chorym dzieciom. Dziergamy elementy kocyków, potem zszywamy i wystawiamy na aukcje tych dzieci. Jeśli ktoś miałby ochotę dołączyć to zapraszam na priv po więcej informacji. Ostatni projekt składał się ze słynnych kwadracików, kilka i ja przygotowałam. Jak będzie gotowy, pokażę całość.
Na koniec to wam jeszcze w tajmenicy powiem, że jak już mi się wieczorem uda zasiąść do szydełka to wyglądam mniej więcej tak
A jeszcze do tego mocuję się z filetem, czego oczywista oczywistość miałam nigdy nie tknąć. Tak więc każdy rządek bez prucia powoduje podobną euforię.
niedziela, 12 kwietnia 2015
Najwyższa pora!
Czapka minionkowa dla Elfa na chłodne poranki. Włóczki to Dora i i jeszcze jakaś- pogubiłam etykiety i nie jestem pewna. Ale są to już zdecydowanie cieńsze, w sam raz na wiosnę.
piątek, 30 stycznia 2015
Koszyk i małe świętowanie
Pierwotnie założyłam, że pochowam do niego włóczki...Ale od razu widać kto rządzi w domu
Pfff, włóczki. Od razu było wiadomo, że jest idealny do upchania w nim klocków, prawda?
Sznurek jest fajny, dość sztywny, jednak w pewnym momencie koszyczek nie układa się już tak dobrze, jakbym chciała. Ale tutaj dokonałam wyboru- albo idealne trzymanie formy, albo pakowność, a zależało mi raczej na tym drugim. Problem stanowiło dla mnie również łączenie końcówek, ale jakoś metodą kombinowaną poszło. Trochę śmiesznie było z tak grubego sznurka przestawić się na kordonek i szydełko 0,75, szaleństwo miałam w oczach jak mi robótka ciągle na podłodze lądowała...
Mieliśmy też małe- duże święto. Nasz Elfik jest już sporym kawalerem, aż nie chce się wierzyć, że to już....























