Dziś kolorowa, delikatna chusta oraz kocyk dla maluszka.
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą kocyk dla dzieci. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą kocyk dla dzieci. Pokaż wszystkie posty
poniedziałek, 2 listopada 2020
wtorek, 14 listopada 2017
Co ja tutaj robię...
...uuu co ja tutaj robię.... 😃 A kocyki dla maluszków. Tym razem podszyte. Większy minky, a mniejszy flanelką. Trochę mi z nimi zeszło ale w końcu są
niedziela, 27 sierpnia 2017
sobota, 1 października 2016
Tęskniliście?
Zaglądam powolutku, odwiedzam was i melduję się na posterunku. Przez brak dostępu do swoich plików zupełnie straciłam zapał do blogowania. Szybkie wizyty na fb i instagramie zaczęły się bardziej wpasowywać w moje gusta i tryb życia. Nie wiem czy zniknę tu zupełnie, czy tylko chwilowo. Póki co jestem i choć babie lato jakoś w planach to jednak tutaj pająki nie potrzebne...chyba...
Królisiak na zamówienie Dolphin Baby, szydełko 5mm
Wymęczyłam sweterek po pół roku. Z alize lanagold 800 i szydełko 3mm. Jak dla mnie troszkę ta włóczka jednak gryzie.
I troszkę wkładu w akcje dla dzieciaków.
Po resztę przygód zapraszam na wspomniane wcześniej portale.
Pozdrawiam wszystkich, któzy jeszcze tu zaglądają ;)
środa, 27 kwietnia 2016
Przedwiośnie
W tym roku wiosna spłatała psikusa. Nie spieszy jej się, przodem puściła przedwiośnie- porę o której troszkę zapomnieliśmy. Przyzwyczailiśmy się do tego, że szybko robi się ciepło, prawda? Ja też się buntuję bo chcemy już poleżeć w trawce, pobiegać po polach, wąchać kwiaty, słuchać żab i ptaków...Ech, trzeba nam jeszcze poczekać na te najpiękniejsze dni.
Nie byłabym jednak sobą gdybym się z czymś nie pospieszyła i przez przymrozki trafiło mi klika rozsad. Nic to. Dosiewam co się da, jeszcze zdążę.
Trochę zaczyna już u mnie kwitnąć. Tylko fotek mało bo albo pogoda kiepska albo tak dużo pracy, że nie ma czasu na myślenie o aparacie...
Nie tylko ja ciężko pracuję
No tak. Jedni pracują, inni pilnują....
...a jeszcze inni budują szałasy ...
W dziale z robótkami coś pomalutku też się tworzy.
Z kolejnych kwadracików, o takich :
dziewczyny dosłały swoje i stworzyłyśmy kolejny kocyk na aukcję
Fotki pochodzą z grupy, gdzie się organizujemy z tymi kocykami.
Oprócz tego powstała jeszcze filetowa, gęsta serweteczka
Dziękuję, że ciągle do mnie zaglądacie
Nie byłabym jednak sobą gdybym się z czymś nie pospieszyła i przez przymrozki trafiło mi klika rozsad. Nic to. Dosiewam co się da, jeszcze zdążę.
Trochę zaczyna już u mnie kwitnąć. Tylko fotek mało bo albo pogoda kiepska albo tak dużo pracy, że nie ma czasu na myślenie o aparacie...
Nie tylko ja ciężko pracuję
No tak. Jedni pracują, inni pilnują....
...a jeszcze inni budują szałasy ...
W dziale z robótkami coś pomalutku też się tworzy.
Z kolejnych kwadracików, o takich :
dziewczyny dosłały swoje i stworzyłyśmy kolejny kocyk na aukcję
Fotki pochodzą z grupy, gdzie się organizujemy z tymi kocykami.
Oprócz tego powstała jeszcze filetowa, gęsta serweteczka
Dziękuję, że ciągle do mnie zaglądacie
sobota, 6 lutego 2016
Jajcowy filet
Kiedyś pisałam o kłopotliwym dodawaniu oczek w filetowych wzorach. Trenowałam, pytałam (czytaj trułam poopę co niektórym) i odkryłam, że głównym powodem moich porażek było za duże szydełko! No w zyciu bym nie wpadła! No i jak już wleciałam w trans to wiecie co? No nawet, nawet, zaczęło mi wychodzić. Śmiem jednak twierdzić, że lepiej w moim przypadku unikać wzorów gdzie dodaje się krateczki na kóńcu rzędów...
Te na pierwszym zdjęciu, robione z zamysłem powieszenia w oknie.
A nawiązując do tytułu posta- jedna z serwetek to prawdziwa jajcara. Nie tylko dlatego, że z takim motywem, o nie!
Zobaczcie sami
I z innej perspektywy....
...Mamo, dlaczego zrobiłaś dziadka w kasku?!
Co tam u mnie jeszcze- w tamtym roku pokazywałam kwadraty szydełkowane na kocyk dla chorego chłopca. Grupa dziewcząt robi elementy i potem jedna bidula to wszystko zszywa. W końcu projekt udało się dokończyć i wygląda tak
Podaję link do licytacji TUTAJ ,może ktoś się pokusi na pomoc w leczeniu Bartusia. Albo chociaż udostępni wśród swoich znajomych? Sami wiecie jak takie małe niby wsparcie, potrafi przynieść wiele dobrego.
Ruszyły kolejne projekty więc mamy pełne ręce pracy. Gdyby ktoś chciał się przyłączyć- zachęcam serdecznie.
A ja zmykam do robótek....Znowu zaczęłam kilka, ale dążę do celu. Na koniec pokażę jeszcze maleńkie postępy przy serwecie.
Ledwie kilka kwadratów przybyło. Muszę na chwilę odsapnąć od tego motywu.
Pozdrawiam Was serdecznie
Te na pierwszym zdjęciu, robione z zamysłem powieszenia w oknie.
A nawiązując do tytułu posta- jedna z serwetek to prawdziwa jajcara. Nie tylko dlatego, że z takim motywem, o nie!
Zobaczcie sami
I z innej perspektywy....
...Mamo, dlaczego zrobiłaś dziadka w kasku?!
Co tam u mnie jeszcze- w tamtym roku pokazywałam kwadraty szydełkowane na kocyk dla chorego chłopca. Grupa dziewcząt robi elementy i potem jedna bidula to wszystko zszywa. W końcu projekt udało się dokończyć i wygląda tak
Podaję link do licytacji TUTAJ ,może ktoś się pokusi na pomoc w leczeniu Bartusia. Albo chociaż udostępni wśród swoich znajomych? Sami wiecie jak takie małe niby wsparcie, potrafi przynieść wiele dobrego.
Ruszyły kolejne projekty więc mamy pełne ręce pracy. Gdyby ktoś chciał się przyłączyć- zachęcam serdecznie.
A ja zmykam do robótek....Znowu zaczęłam kilka, ale dążę do celu. Na koniec pokażę jeszcze maleńkie postępy przy serwecie.
Ledwie kilka kwadratów przybyło. Muszę na chwilę odsapnąć od tego motywu.
Pozdrawiam Was serdecznie
Subskrybuj:
Posty (Atom)














