Pokazywanie postów oznaczonych etykietą czapka na szydełku. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą czapka na szydełku. Pokaż wszystkie posty

piątek, 6 listopada 2020

Czapiszony dla dzieciaków

 
















sobota, 4 stycznia 2020

Nie ma zimy, są chusty ;)

Nowy rok witam chustami, które zeskoczyły z szydełka jeszcze przed świętami.









Chusta sislove wykonana szydełkiem 3mm, z 3nitkowego  kokonka soft 1300m, kolor 105.Wymiar 172X76
Wzór TUTAJ











Dwie chusty ,,kociłapki". Malutkie bo dla dwuletnich modeleczek 😉 Różowa z Gazzal Baby cotton xl, zielona z YarnArt Jeans. Każda z nich ma 103X46 cm więc dziewczyny spokojnie się zamotają 😜

Wzór jest płatny i dostępny TUTAJ




I na koniec baaaardzo ciepła czapa dla synusia, który nie lubi czapek, ale mama każe...
Zużyłam cały motek sweet roll himalaya kol 4769, szydełko 4,5 mm. Wzór z głowy - zwykłe półsłupki nawijane.



poniedziałek, 4 listopada 2019

Jesienne chusty

Testujemy włóczkę Himalaya Sweet roll, bardzo grubą, mięsistą, a do tego w świetnych kolorach. Chusta w typowo jesiennych barwach i szal-chusta w niebieskościach ;)










Z mojej ulubionej Himalaya, tym razem Everyday, powstał również komplecik dla córki w dwóch kolorach.







Źródło wzorów:
Czapka bez wzoru robiona zwykłym ściągaczem i półsłupkami nawijanymi, więc prościzna ;)
Skusicie się? Też lubicie się tak zawinąć przed jesienną niepogodą?


środa, 3 maja 2017

Taka wiosna

Siedzę cichutko, na wiosnę cieplutką czekam. A przyszło mi dziergać czapki i ciepłe okrycia. Taka pogoda, takie potrzeby 😏

Różowa czapka Gabi została już przetestowana i polubiona. Włóczka Diana Cheval Blanc (1,5motka) i szydełko 4,5mm.











Ja biegając z gołą głową po wietrznym ogrodzie też odczuwam chłód, więc z Zuzy, szydełkiem 3,5 szybciutko wydziergałam taką prostą czapeczkę dla siebie.







Do grupy wspólnie dziergającej kocyki, poleciały kwadraciki. Link do tej grupy na pasku bloga, gdyby ktoś chciał wesprzeć.






 I na koniec coś, z czego Gabi jest absolutnie ukontentowana. Jutro będzie premiera, zobaczymy jak się będzie sprawować. Włóczka Dora i szydełko 4mm.














piątek, 11 listopada 2016

Kolejny post z czapkami

Miałam już skończyć ale się okazało, że znowu nie mam co na łepetynę włożyć, a Malizna wymyśliła sobie tygryska. Wobec czego znowu Was pomęczę czapami :D




Włóczka  himalaya everyday, szydełko 4 i 5mm


Himalaya yarn supersoft, szydełko 5 i 5,5mm

poniedziałek, 10 października 2016

A u mnie znowu czapki....

Jesień jak  wiadomo, przynosi trochę ciepła, trochę chłodu. Czapki trzeba mieć ;)












Komplecik z mięciutkiej włóczki Dolphin baby, wykończenia cupid freestale,szydeło 4, 5 i 6 mm. Zobaczymy jak się będzie sprawować bo tego materiału używałam dotąd tylko przy robieniu przytulanek.






Ażurowa, cieniutka, z kwiatkiem dla ozdoby. Miała już swój debiut, ale  wygląda na to, że już będzie czekała na wiosnę ;) Yarnart jeans, szydełko 4mm











Ładny fiolet, na fotkach troszkę rozwodniony. Włóczka jakaś resztkowa, szydełko 3i 4 mm







Ta już bardziej konkretna i bardzo mi się spodobała kolorystycznie. Everyday big- moja jak dotąd ulubiona włóczka na czapy :D I szydełko 3i 4 mm

sobota, 1 października 2016

Tęskniliście?

Zaglądam powolutku, odwiedzam was i melduję się na posterunku. Przez brak dostępu do swoich plików zupełnie straciłam zapał do blogowania. Szybkie wizyty na fb i instagramie zaczęły się bardziej wpasowywać w moje gusta i tryb życia. Nie wiem czy zniknę tu zupełnie, czy tylko chwilowo. Póki co jestem i choć babie lato jakoś w planach to jednak tutaj pająki nie potrzebne...chyba...






Robótkowo to się tak, chyba trochę obijałam ale coś się tam urodziło jednak 


 Yarn Art Jeans, szydełko 3 i 4mm




Dora, szydełko 4mm



Królisiak na zamówienie Dolphin Baby, szydełko 5mm




Wymęczyłam sweterek po pół roku. Z alize lanagold 800 i szydełko 3mm. Jak dla mnie troszkę ta włóczka jednak gryzie.






I troszkę wkładu w akcje dla dzieciaków.
Po resztę przygód zapraszam na wspomniane wcześniej portale. 
Pozdrawiam wszystkich, któzy jeszcze tu zaglądają ;)

środa, 9 grudnia 2015

Prawie się udało

Pod koniec tamtego roku obiecałam sobie, że nie zakopię się znowu w ufokach. Szło mi dobrze. Prawie cały rok wytrzymałam. Ale przyszła pora, że człowiek ma więcej czasu na władanie czółenkami i szydełkiem i od razu małpiego rozumu dostał. Zakopałam się trochę ale dramatu nie ma. Jak ktoś tak ma to ma i już. O!
Co się udało dokończyć. Dwa komplety na chłody. W założeniu dla siebie bo nadal z gołą głową latam. Ale istnieje duże prawdopodobieństwo, że moje baby sobie przywłaszczą.
Użyłam himalaya super soft yarn, szydełka 5 i 6 mm. Powiem szczerze, że ekonomiczność tej włóczki jest powalająca. Zakupiłam 3 motki, a z ostatniego jeszcze sporo zostało. W dodatku jest cieplutka, miła, taka do wtulania zmarzniętego nosa w sam raz.













No i wysypały mi się też króliczki. Taaaa, wiem, że nie te święta....





Oba robione himalaya dolphin baby bo już się tyle dobrego o tej włóczce naczytałam, że nie można było nie sięgnąć. Pierwszy mniejszy bo szydełkiem 5mmm, a drugi 6mm i urósł spory bo ma 20cm wysokości. A dzięki tej pluszowej włóczce są wymarzone do głaskania i przytulania.



Ostatni to wersja testowa do zbadania właściwości włóczki bon bon. No cóż... Jak się już wsiądzie do mercedesa to... No nie jest tak samo  Tu użyłam szydełka 4mm i uszaty ma 12 cm, więc jak widać różnica znaczna.
Na dziś tyle. Chyba by trzeba było do świąt się sposobić u mnie jak zwykle opornie choć ozdób przybywa. Jak mnie eufoki nie przykryją to jeszcze sie pojawię. Pozdrawiam Was ciepluteńko!