No więc u mnie nadal śnieżynkowo i bombkowo i ogólnie świąteczne ozdoby lecą, o takie
Na ostatniej fotce bombka prawie w całości wykonana małymi łapkami Malizny :)
A odnośnie debiutu- otóż w końcu wzięłam w końcu to nieszczęsne szydełko i wydziergałam opaskę bo dziewczę truło i truło. I co? Jakoś poszło. Tyle, że teraz starsze laski też chcą, ot będzie trzeba dalej dłubać....
No nie jest zjawiskowo, ale i tak dumnam z siebie :P
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą różyczka. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą różyczka. Pokaż wszystkie posty
sobota, 23 listopada 2013
niedziela, 12 maja 2013
Zapierścionkowana i kolorowo po indiańsku
Za sprawą Ani i jej kompleciku, który szczęśliwie sobie wylosowałam, wpadłam jak śliwka w kompot. Bo jak tylko wróciłam z cudną różyczką na palcu, moje dziewuchy nie dały spokoju. Zażyczyły sobie i już
Cóż było robić? Zasiadłam i wysupełkowałam...
Tutaj mój komplecik..
A tutaj już wybrane kolorki dla moich bab...
I jeszcze, żeby nie było, że tylko w tej wspomnianej ostatnio serwecie siedzę (choć właściwie siedzę
) kilka kolorowych, długich i dyndających- fajniutkie na lato.
Tutaj mój komplecik..
A tutaj już wybrane kolorki dla moich bab...
I jeszcze, żeby nie było, że tylko w tej wspomnianej ostatnio serwecie siedzę (choć właściwie siedzę
Subskrybuj:
Posty (Atom)