Obrusik na zamówienie dłubał się około miesiąca i osiągnął całkiem niezły wymiar ok.130X70 cm z nici muza 20.
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą koralikowe. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą koralikowe. Pokaż wszystkie posty
środa, 17 października 2018
środa, 16 kwietnia 2014
Słoneczny poranek
Dziś wstał piękny, słoneczny dzień, błagam, niech już tak zostanie! Stęskniona kolorów i słońca dziś szybciutko kawa, kolorowy wpis i lecimy cieszyć się pogodą i to wcale nie przy myciu okien 
Proszsz- moje kolorki
Kolorowe, dwustronne z różnych koralików- nie zawsze tych ,,rasowych"
Proszsz- moje kolorki
Kolorowe, dwustronne z różnych koralików- nie zawsze tych ,,rasowych"
Ta motylkowa przeleżała chyba pół roku zanim dorobiłam do niej końcówki i raczyłam obfocić. Zostaje ze mną.
I jeszcze takie z kryształkami.
Haniu ja zupełnie nie wiem o co ci chodzi z tym puchnięciem. Ja tam nic takiego nie widzę :)
myibali trzeba mieć jakąś linię obrony, ale przyznaję że i mnie się ona podoba. Swojego czasu chciałam sobie zrobić plakat z takim napisem :D
Paulina L Wrzucam, wrzucam, aż chrobocze :D
piątek, 10 stycznia 2014
Od nowa
Znowu nie było mnie i nie było ale cóż- najpierw święta, sylwek, potem wywalenie z sieci bo dostawca nawalił, no i coraz bardziej intensywne odliczanie do godziny ,,0", która już nie długo. Ale pomimo ciągłego uważania na siebie i tak są jakieś mniejsze bądź większe zajęcia, a kiedy jeszcze mam siły uczę się dalej machania szydełkiem. Co jest w tym najgorsze? Moc pomysłów, a nici kończą się szybko... Ale nie zrażam się, powolutku testuję swoje umiejętności
Tutaj zamotek- wcale nie na szydełku żeby było przewrotnie. Zaplata się pętelki na palcach, ale mnie palce szybko się niestety męczyły...
Pierwsze podejście do ściągacza- miał być komin, jest raczej kominek- zaplątałam się w nim za bardzo i nie wyszedł jak chciałam
A na deserek jeszcze grubaśna bransoleta ze wzorkiem na życzenie- co prawda Średnia miała pomóc w nawlekaniu, a ja miałam tylko przerobić, ale skoro matka leży i się byczy to czymś ręce zająć musiała...
Tutaj zamotek- wcale nie na szydełku żeby było przewrotnie. Zaplata się pętelki na palcach, ale mnie palce szybko się niestety męczyły...
Pierwsze podejście do ściągacza- miał być komin, jest raczej kominek- zaplątałam się w nim za bardzo i nie wyszedł jak chciałam
A na deserek jeszcze grubaśna bransoleta ze wzorkiem na życzenie- co prawda Średnia miała pomóc w nawlekaniu, a ja miałam tylko przerobić, ale skoro matka leży i się byczy to czymś ręce zająć musiała...
Subskrybuj:
Posty (Atom)