Pokazywanie postów oznaczonych etykietą królik. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą królik. Pokaż wszystkie posty

niedziela, 16 sierpnia 2020

Baran i króliczek

 Baranek jest ostatnim projektem  z serii ,,stopery", jaki wykonałam dzięki uprzejmości Cherry Tree Workshop 




 




A ze wzoru budnikova toys, przy tłumaczeniu również Cherry Tree Workshop, różowy króliczek ;) 




środa, 2 maja 2018

Milusińskie

Tym razem obok kolejnej łobuziary- lalki w moim wykonaniu, mała królisia, za to bardzo sfochowana ;)  Wnusia Marysia bardzo ją lubi.






















sobota, 1 października 2016

Tęskniliście?

Zaglądam powolutku, odwiedzam was i melduję się na posterunku. Przez brak dostępu do swoich plików zupełnie straciłam zapał do blogowania. Szybkie wizyty na fb i instagramie zaczęły się bardziej wpasowywać w moje gusta i tryb życia. Nie wiem czy zniknę tu zupełnie, czy tylko chwilowo. Póki co jestem i choć babie lato jakoś w planach to jednak tutaj pająki nie potrzebne...chyba...






Robótkowo to się tak, chyba trochę obijałam ale coś się tam urodziło jednak 


 Yarn Art Jeans, szydełko 3 i 4mm




Dora, szydełko 4mm



Królisiak na zamówienie Dolphin Baby, szydełko 5mm




Wymęczyłam sweterek po pół roku. Z alize lanagold 800 i szydełko 3mm. Jak dla mnie troszkę ta włóczka jednak gryzie.






I troszkę wkładu w akcje dla dzieciaków.
Po resztę przygód zapraszam na wspomniane wcześniej portale. 
Pozdrawiam wszystkich, któzy jeszcze tu zaglądają ;)

czwartek, 5 maja 2016

Króliczy post

Jest ktoś kto nie lubi króliczków? Wobec tego może sobie odpuścić dzisiejszy wpis. Bo dzisiaj będzie właśnie o króliku. W naszym domu jest ich sporo- na półkach, w koszu z zabawkami, pod nogami. Czasem jest już przesyt. Zwłaszcza gdy człowiek w nocy na śpiocha zmierza ku łazience i trąci takiego z mechanizmem i ten zaczyna kicać i robić ,,yyyy yyy piiii".
Zdarzają nam się też i specjalne królisie lądujące na talerzu....A dobra. Dziś nie będzie o kulinariach. Wobec tego dalej.
Mamy też taki eksponat




Mieszka z nami nie długo ale już go kochamy. Starszaki grożą Maliźnie, że przerobią go na pasztet i nie jestem do końca pewna czy żartują. W końcu są w wieku kiedy hormony robią sieczkę z mózgu...
No i teraz z koszyka wyskakuje jeszcze jeden przedstawiciel tego uroczego gatunku. Gotowe elementy leżały i czekały na włóczkę bo oczywiście brakło na jedną łapkę. Ja nie wiem, że włóczki mają taką tendencję. Zawsze braknie. No rób człowieku co chcesz. Zawsze. Później nie było czasu na dokończenie, aż w końcu nadszedł ten deszczowy dzień, zabrałam swój leniwy tyłek i wzięłam się do pracy. 



I tak z wielkiej purchawy, powoli powstał króliś. Całkiem słusznych rozmiarów. Użyto włóczki dolphin baby i szyd. 0,6mm.










I jeszcze z Malizną żeby pokazać rozmiar 



Na koniec jeszcze rzut z tyłu. Mam nadzieję, że króliczek się nie zawstydzi ale musze pokazać jaki ma fajny ogonek. 



Wg wzoru znalezionego tu https://pl.pinterest.com/pin/332210909992480412/

środa, 9 grudnia 2015

Prawie się udało

Pod koniec tamtego roku obiecałam sobie, że nie zakopię się znowu w ufokach. Szło mi dobrze. Prawie cały rok wytrzymałam. Ale przyszła pora, że człowiek ma więcej czasu na władanie czółenkami i szydełkiem i od razu małpiego rozumu dostał. Zakopałam się trochę ale dramatu nie ma. Jak ktoś tak ma to ma i już. O!
Co się udało dokończyć. Dwa komplety na chłody. W założeniu dla siebie bo nadal z gołą głową latam. Ale istnieje duże prawdopodobieństwo, że moje baby sobie przywłaszczą.
Użyłam himalaya super soft yarn, szydełka 5 i 6 mm. Powiem szczerze, że ekonomiczność tej włóczki jest powalająca. Zakupiłam 3 motki, a z ostatniego jeszcze sporo zostało. W dodatku jest cieplutka, miła, taka do wtulania zmarzniętego nosa w sam raz.













No i wysypały mi się też króliczki. Taaaa, wiem, że nie te święta....





Oba robione himalaya dolphin baby bo już się tyle dobrego o tej włóczce naczytałam, że nie można było nie sięgnąć. Pierwszy mniejszy bo szydełkiem 5mmm, a drugi 6mm i urósł spory bo ma 20cm wysokości. A dzięki tej pluszowej włóczce są wymarzone do głaskania i przytulania.



Ostatni to wersja testowa do zbadania właściwości włóczki bon bon. No cóż... Jak się już wsiądzie do mercedesa to... No nie jest tak samo  Tu użyłam szydełka 4mm i uszaty ma 12 cm, więc jak widać różnica znaczna.
Na dziś tyle. Chyba by trzeba było do świąt się sposobić u mnie jak zwykle opornie choć ozdób przybywa. Jak mnie eufoki nie przykryją to jeszcze sie pojawię. Pozdrawiam Was ciepluteńko!