Pokazywanie postów oznaczonych etykietą czapka. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą czapka. Pokaż wszystkie posty
piątek, 6 listopada 2020
środa, 3 maja 2017
Taka wiosna
Siedzę cichutko, na wiosnę cieplutką czekam. A przyszło mi dziergać czapki i ciepłe okrycia. Taka pogoda, takie potrzeby 😏
Różowa czapka Gabi została już przetestowana i polubiona. Włóczka Diana Cheval Blanc (1,5motka) i szydełko 4,5mm.
Ja biegając z gołą głową po wietrznym ogrodzie też odczuwam chłód, więc z Zuzy, szydełkiem 3,5 szybciutko wydziergałam taką prostą czapeczkę dla siebie.
Do grupy wspólnie dziergającej kocyki, poleciały kwadraciki. Link do tej grupy na pasku bloga, gdyby ktoś chciał wesprzeć.
I na koniec coś, z czego Gabi jest absolutnie ukontentowana. Jutro będzie premiera, zobaczymy jak się będzie sprawować. Włóczka Dora i szydełko 4mm.
Różowa czapka Gabi została już przetestowana i polubiona. Włóczka Diana Cheval Blanc (1,5motka) i szydełko 4,5mm.
Ja biegając z gołą głową po wietrznym ogrodzie też odczuwam chłód, więc z Zuzy, szydełkiem 3,5 szybciutko wydziergałam taką prostą czapeczkę dla siebie.
Do grupy wspólnie dziergającej kocyki, poleciały kwadraciki. Link do tej grupy na pasku bloga, gdyby ktoś chciał wesprzeć.
I na koniec coś, z czego Gabi jest absolutnie ukontentowana. Jutro będzie premiera, zobaczymy jak się będzie sprawować. Włóczka Dora i szydełko 4mm.
piątek, 11 listopada 2016
Kolejny post z czapkami
Miałam już skończyć ale się okazało, że znowu nie mam co na łepetynę włożyć, a Malizna wymyśliła sobie tygryska. Wobec czego znowu Was pomęczę czapami :D
Włóczka himalaya everyday, szydełko 4 i 5mm
Himalaya yarn supersoft, szydełko 5 i 5,5mm
Włóczka himalaya everyday, szydełko 4 i 5mm
Himalaya yarn supersoft, szydełko 5 i 5,5mm
wtorek, 6 października 2015
Cieplejsze
Tym razem na szydełku Everyday Big- moja ulubiona, gruba i cieplutka. Trochę nadwyrężyłam sobie nadgarstek ale są kolejne czapy. Do znudzenia. Ale taki mamy klimat, że czapy potrzebne
czwartek, 1 października 2015
Czapką w jesień
czwartek, 17 września 2015
To już ten czas...
...kiedy na waszych blogach widzę już świąteczne ozdoby, a ja jeszcze żyję latem. Normalka. Ale cóż zrobić, że tak mam. Mimo wszystko jednak, kiedy nagle dzień kończy się chłodnym już wieczorem, a poranki nie zachęcają do biegania boso, trzeba pomyśleć o tym nieuchronnym. No i tak, powoli zaczynam czapkowanie....
Chociaż wcale, ale to wcale mi się nie podoba.
Komplecik dla Malizny. Włóczka Diane, bardzo mięciutki, delikatny akryl. Kolor szary 058, kolor różowy 070. Szydełko 4 i 6 mm
I kotek dla Elfika z.... kotka
Użyłam szydełka 3,5mm
Chociaż wcale, ale to wcale mi się nie podoba.
Komplecik dla Malizny. Włóczka Diane, bardzo mięciutki, delikatny akryl. Kolor szary 058, kolor różowy 070. Szydełko 4 i 6 mm
I kotek dla Elfika z.... kotka
niedziela, 12 kwietnia 2015
Najwyższa pora!
W końcu wiosna odnalazła do nas drogę. Cieszę się ogromnie i nie biorę pod uwagę żadnych ochłodzeń, mrozów, ba! Nawrotu zimy. Nie, nie, nie i koniec! Na ten rok wystarczy. A skoro już aura odpowiednia to należy ją wykorzystać. Przez jakiś czas głównymi robótkami bedą te ogrodowe, ale na pewno będę do Was zaglądać. Żeby jednak jakoś ruszyć z tym nowym sezonem to czas na zaległości i opóźnienia.
Czapka minionkowa dla Elfa na chłodne poranki. Włóczki to Dora i i jeszcze jakaś- pogubiłam etykiety i nie jestem pewna. Ale są to już zdecydowanie cieńsze, w sam raz na wiosnę.
Czapka minionkowa dla Elfa na chłodne poranki. Włóczki to Dora i i jeszcze jakaś- pogubiłam etykiety i nie jestem pewna. Ale są to już zdecydowanie cieńsze, w sam raz na wiosnę.
Kolejna to czapka dla Malizny- wymysliłam, że zrobię ją tzw. ryżem. Jak pomyślałam, tak zrobiłam. A robiłam dobry tydzień- męczący, włóczko i czasożerny wzór. Ale wyglądem zrehabilitowała mi te trudy. Wykorzystałam włóczki Camilla 6/4 i Timya na szydełko 2,5 i 2,1.
W tej długiej robocie pilnie kibicowała mi ruda kita
Żeby się uporać z zaległościami to jeszcze koszyczek z wikliny, który był wypleciony z myślą o moich storczykach. Ale wypleciony był- uwaga, uwaga!- ze 3 lata temu
I tyle też czekał na pomalowanie. Wszystko dlatego, że kwiatuchy chorowały, nie chciały kwitnąć i trochę potrwało zanim udało mi się je jakoś zregenerować. Ale jak już wracały do formy, przypomniałam sobie o koszyku i w ten sposób kolejny ufiok trafił na salony.
Przypominam jeszcze swoją prośbę o zaglądanie na aukcje dla Kubusia, wciąż zbieramy . Jest cień szansy, że może się uda leczyć maluszka za granicą, więc wciąż potrzebujemy pomocy. KLIKAMY
Subskrybuj:
Posty (Atom)
















