Taka dziwna nazwa dla tej serwety, gdyż robiłam ją.... uwaga, uwaga...2 lata! Niniejszym jest to chyba mój najwybitniejszy ufok 😅 Wzór od Pana Stawasza. Zależało mi na jeszcze większym efekcie ,,mięsistości", toteż użyłam grubszej nici, muza 10. Choć to tyle trwało, to i tak jestem zadowolona z efektu.
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą frywolitka. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą frywolitka. Pokaż wszystkie posty
niedziela, 30 sierpnia 2020
poniedziałek, 12 marca 2018
Laleczki
Czarna laleczka miała już swój debiut na fb i instagramie, teraz czas na blondynkę z frywolitkowymi dodatkami.
sobota, 10 marca 2018
Wianek i świeca do komunii
Podchodziłam, podchodziłam, aż w końcu się wzięłam do roboty ;)
Najpierw były kwiatuszki, dużo kwiatuszków i spory bałagan. Ale składanie tego wszystkiego było już bardzo przyjemną częścią projektu.
Źródła wzorów, którymi się inspirowałam:
Profitka u magbod
Mnóstwo wskazówek u woalki
Detale u koroneczki
Najpierw były kwiatuszki, dużo kwiatuszków i spory bałagan. Ale składanie tego wszystkiego było już bardzo przyjemną częścią projektu.
Źródła wzorów, którymi się inspirowałam:
Profitka u magbod
Mnóstwo wskazówek u woalki
Detale u koroneczki
wtorek, 14 marca 2017
Wykończenie
Zmobilizowałam się w końcu i wykończyłam robótkę, która ciągle lądowała w szufladzie. Albo i ona mnie. 1,5 roku zabawy, rzucania w kąt, wabienia i dalszego supłania. Kiedy się za nią zabierałam miał być obrus. Jest raczej bieżnik. Ale wymiar 98X53cm tez nie jest zły. Wiem jedno- robienie wciąż tych samych elementów i chowanie wszystkich niteczek potrafi człowieka znużyć i zniechęcić. Użyłam cable5, ale nie wiem ile łącznie poszło materiału bo przez ten czas pogubiłam gdzieś karteczki na których notowałam. Mówcie mi Lady Chaos 😆
Wzór p. Stawasza.
Wzór p. Stawasza.
niedziela, 11 grudnia 2016
Przepis na bombkowe galotki ;)
Rozpisałam dwie bombeczki, które pokazywałam w ostatnim wpisie. Może jeszcze zdążycie ;) Ja używałam Aidy 20. Gdyby coś było niezrozumiałe to proszę pytać ;)
Ruszył też inny mój blog na temat książek i filmów. Gdyby ktoś był zainteresowany tematem, a jeszcze lubił na ten temat dyskutować to zapraszam uprzejmie:) http://jabezsnu.blogspot.com/
wtorek, 6 grudnia 2016
Gacięta na bombięta ;)
Ubieranie bombeczek stało się dość popularne w ostatnich latach. Chociaż w tym roku nie miałam ich w planach, powstały na specjalną prośbę. Wzory to trochę mojej inwencji i sporo inspiracji od Renulka- jasna sprawa. Wszystkie wysupełkowane na Aida 10
Te dwie ostatnie to już całkowita moja wariacja ;)
Te dwie ostatnie to już całkowita moja wariacja ;)
sobota, 6 lutego 2016
Jajcowy filet
Kiedyś pisałam o kłopotliwym dodawaniu oczek w filetowych wzorach. Trenowałam, pytałam (czytaj trułam poopę co niektórym) i odkryłam, że głównym powodem moich porażek było za duże szydełko! No w zyciu bym nie wpadła! No i jak już wleciałam w trans to wiecie co? No nawet, nawet, zaczęło mi wychodzić. Śmiem jednak twierdzić, że lepiej w moim przypadku unikać wzorów gdzie dodaje się krateczki na kóńcu rzędów...
Te na pierwszym zdjęciu, robione z zamysłem powieszenia w oknie.
A nawiązując do tytułu posta- jedna z serwetek to prawdziwa jajcara. Nie tylko dlatego, że z takim motywem, o nie!
Zobaczcie sami
I z innej perspektywy....
...Mamo, dlaczego zrobiłaś dziadka w kasku?!
Co tam u mnie jeszcze- w tamtym roku pokazywałam kwadraty szydełkowane na kocyk dla chorego chłopca. Grupa dziewcząt robi elementy i potem jedna bidula to wszystko zszywa. W końcu projekt udało się dokończyć i wygląda tak
Podaję link do licytacji TUTAJ ,może ktoś się pokusi na pomoc w leczeniu Bartusia. Albo chociaż udostępni wśród swoich znajomych? Sami wiecie jak takie małe niby wsparcie, potrafi przynieść wiele dobrego.
Ruszyły kolejne projekty więc mamy pełne ręce pracy. Gdyby ktoś chciał się przyłączyć- zachęcam serdecznie.
A ja zmykam do robótek....Znowu zaczęłam kilka, ale dążę do celu. Na koniec pokażę jeszcze maleńkie postępy przy serwecie.
Ledwie kilka kwadratów przybyło. Muszę na chwilę odsapnąć od tego motywu.
Pozdrawiam Was serdecznie
Te na pierwszym zdjęciu, robione z zamysłem powieszenia w oknie.
A nawiązując do tytułu posta- jedna z serwetek to prawdziwa jajcara. Nie tylko dlatego, że z takim motywem, o nie!
Zobaczcie sami
I z innej perspektywy....
...Mamo, dlaczego zrobiłaś dziadka w kasku?!
Co tam u mnie jeszcze- w tamtym roku pokazywałam kwadraty szydełkowane na kocyk dla chorego chłopca. Grupa dziewcząt robi elementy i potem jedna bidula to wszystko zszywa. W końcu projekt udało się dokończyć i wygląda tak
Podaję link do licytacji TUTAJ ,może ktoś się pokusi na pomoc w leczeniu Bartusia. Albo chociaż udostępni wśród swoich znajomych? Sami wiecie jak takie małe niby wsparcie, potrafi przynieść wiele dobrego.
Ruszyły kolejne projekty więc mamy pełne ręce pracy. Gdyby ktoś chciał się przyłączyć- zachęcam serdecznie.
A ja zmykam do robótek....Znowu zaczęłam kilka, ale dążę do celu. Na koniec pokażę jeszcze maleńkie postępy przy serwecie.
Ledwie kilka kwadratów przybyło. Muszę na chwilę odsapnąć od tego motywu.
Pozdrawiam Was serdecznie
piątek, 27 listopada 2015
Na wielu blogach już ozdoby zimowe i świąteczne, więc ostatnim rzutem ja jeszcze pozostanę w jesieni. Opatulona w kocyk, z robótką bądź książką w łapkach. A jak z książką to i zakładka się przyda. Dawno frywolnych nie było, zatem dziś pokażę dwie.
I jeszcze na koniec, u progu grudnia- nagietki kwitnące w najlepsze....
czwartek, 19 listopada 2015
Do znudzenia....
...bo znowu czapy. Tym razem biała, grubaśna z eveyday big i testowy kapturek dla Malizny.
Teraz urodził mi się pomysł na serwetę frywoitkową. Jak mnie za szybko nie znudzi to może obrusik. Póki co powstaje mozolnie bo nie dość, że u mnie koronki powstają dość wolno to i innych zajęć masa. Ale działam....
Jest też mała zmiana logo. Wciąż szukam tego idealnego
Teraz urodził mi się pomysł na serwetę frywoitkową. Jak mnie za szybko nie znudzi to może obrusik. Póki co powstaje mozolnie bo nie dość, że u mnie koronki powstają dość wolno to i innych zajęć masa. Ale działam....
Jest też mała zmiana logo. Wciąż szukam tego idealnego
wtorek, 27 października 2015
Złocista pora
Jesień piękna tego roku- ciepło, słonecznie i te kolory! Czerwień została już tylko miejscami, na resztkach sumaków i powojach, ale złoto pyszni się jeszcze. Jest go jeszcze sporo do przegrabienia. Z grubsza taki widok mam z okna. Grabi już nawet nie chowam. Czekają w pogotowiu....
Dzieciaki znudzone tym szelestem, opadaniem, szuraniem to ruszamy w nasze wędrowanie przez pola puste, ozłocone, w mgłę spowite....
A wieczorami, żeby rozluźnić dłonie po ciężarach codzienności, cichutko śmigają czółenka i snują śnieżynki, łańcuchy, zawieszki...
Subskrybuj:
Posty (Atom)











